Place your hand on my cheek

Place your hand on my cheek

Połóż mi rękę na policzku
(Eng. Place your hand on my cheek)

self-portrait
(March 29, 2014)

inspired by poetry by H. Poświatowska (excerpt)

translation by Marek Lugowski
marek@enteract.com
twice22.org/HalinaFAQ/

połóż mi rękę na policzku
niech będzie chłodna i słona
jak ocean

place your hand on my cheek
let it be cool and briny
like the ocean

My artwork may not be reproduced, copied, edited, published, transmitted or uploaded in any way without my written permission.
My photographs do not belong to the public domain.
© All rights reserved

Advertisements

It was on account of the flowers which did not blossom

It was on account of the flowers which did not blossom

To z powodu kwiatów, które nie rozkwitły
(Eng. It was on account of the flowers which did not blossom)

self-portrait
(June 8, 2013)

inspired by poetry by H. Poświatowska

Polish text Copyright 1989 Wydawnictwo Literackie, Kraków, Poland
Halina Poświatowska, Polish, d. 11 oct 1967.
translation by Marek Lugowski, marek@enteract.com
twice22.org/HalinaFAQ/

to z powodu kwiatów
kochanka mojego wyprawiłam na biegun południowy
a gdy go wyprawiłam stwardniały mi usta
i już nie mogłam się napić z czystego źródła
choć pochyliłam bardzo nisko głowę
to z powodu kwiatów
które nie rozkwitły

z powodu gołębi
którym skrzydła od nagłej wiedzy ściemniały tak bardzo
że zamiast złote w słońcu
były czarne
jak noc bez gwiazd
ślepa od urodzenia
z powodu gołębi
mój kochanek postradał palce u rąk a potem dłonie

i już nie miał czym pieścić

w moim domu owiniętym wokół gałęzi drzewa
rozchwianym na wietrze — czekam
i wypatruję
jak gdyby stamtąd mógł powrócić jeszcze
i w nieobecnych dłoniach przynieść
słoneczny rozkwit kwiatów i gołębi

czekam i wypatruję

it was on account of the flowers
that I sent off my lover to the South Pole
and after I sent him off my lips hardened
and I could no longer drink from a clear spring
although I bent my head very low
it was on account of the flowers
which did not blossom

it was on account of the doves
with feathers that from sudden knowledge dimmed so much
that instead of being golden in the sun’s gleam
were black
just like a starless night
blind from birth
it was on account of the doves
that my lover first lost his fingers and then hands

and no longer had anything to caress with

in my house wrapped around with tree branches
swayed by the wind — I wait
I gaze
as if he might come back from there yet
and in absent hands bring
the sunny blossom of flowers and doves

I wait and gaze

My artwork may not be reproduced, copied, edited, published, transmitted or uploaded in any way without my written permission.
My photographs do not belong to the public domain.
© All rights reserved

One does not leave women

One does not leave women

Nie rzuca się kobiet
(Eng. One does not leave women)

self-portrait
(May 11, 2013)

inspired by poetry by H. Poświatowska

Halina Poswiatowska d. 11 October 1967
translated from the Polish
by Marek Lugowski marek@enteract.com

nie rzuca się kobiet
bo płaczą
w rogu wszechświata zwinięte
gwiazdom chłodnego blasku zazdroszczą

gwiazdy
za rozchwiane pociągają włosy

nie rzuca się kobiet
pożądaniem ścięte
jak lodem
usta cisną do brunatnego pnia

i nawet księżyc
może je zagarnąć
białą ręką z fosforu
tak powolne
w miłość czarną
owinięte szczelnie
cyprysem kwietniowym rosną
na grobie

one does not leave women
because when left they cry
bundled in a corner of the universe
they envy the stars their cool shine

the stars
pull on their swaying hair

one does not leave women
crystallized by desire
as if by ice
they crowd their mouths to a brown tree trunk

and even the moon
can gather them
with its white phosphorescent hand
so sluggish they
tightly wrapped
in black love
they grow as an April cypress
on a grave

My Lover

My Lover

Mój kochanek
(Eng. My Lover)

self-portrait
(November 15, 2013)
inspired by poetry by H. Poświatowska

translation by Marek Lugowski
marek@enteract.com
twice22.org/HalinaFAQ/

mój kochanek wcale nie jest piękny
i charakter ma raczej trudny
ale kto mi umaluje niebo
w ciemny fiolet popołudnia
gdy pozwolę mu odejść i nie wrócić

mój kochanek ma gorące usta
i rząd ostrych zębów kiedy śmiechem
odpowiada na wyzwanie światu
mój kochanek ma usta które wschodzą
półksiężycem nad każdą z moich nocy

mój kochanek nie jest czuły jego oczy
w prostokącie ulicy tańczą
zażega w dziewczętach płomień
uczepiona u jego cienia
trzymam miłość moją za włosy

w jego cieniu wątłe źdźbło trawy
w kwietniową jabłoń rozkwita

my lover is not at all good-looking
and his personality is rather difficult
but who will paint the sky for me
dark purple in the afternoon
if I let him go to not come back

my lover has a hot mouth
and a row of sharp teeth when he answers
smiling to the world’s challenge
my lover has a mouth which waxes
in a halfmoon over each of my nights

my lover is not sensitive his eyes
dance in the rectangle of the street
he sets fire in girls
I clinging to his shadow
clutch my own love by the hair

in his shadow a frail shoot of grass
blossoms into an April apple tree

She bears the name of a tall sunflower

She bears the name of a tall sunflower

Ona nosi imię wysokiego słonecznika
(Eng. She bears the name of a tall sunflower)

self-portrait
(August 4, 2013)
inspired by poetry by H. Poświatowska

translation by Marek Lugowski
marek@enteract.com
twice22.org/HalinaFAQ/

ona nosi imię wysokiego słonecznika
który zakochany bardzo
odwraca wniebowziętą głowę
z tysiącem złotawych źrenic

w szerokie liście
rojem pszczół
opada słońce

więc dźwięczy
słonecznik
w niebiesko rzucony
złoto

a Van Gogh – który
istniał tylko w wyobraźni aniołów
sadzi go na płótnie
i przykazuje świecić

she bears the name of a tall sunflower
which very much in love
turns away its sky-bound head
of a thousand aurous pupils

into the broad leaves
the sun falls
in a swarm of bees

and so the sunflower
cast into the blue
buzzes
golden

and Van Gogh -who
existed merely in the minds of angels
plants it on the canvas and
commands it to shine

Do Not Bloom Under My Window

Do Not Bloom Under My Window

Nie kwitnij pod moim oknem
(Eng. Do Not Bloom Under My Window)

poetry by H. Poświatowska
translation by Marek Lugowski

nie kwitnij pod moim oknem
w deszczu
nie proś szyby
żeby pod twoim oddechem ciepłym pierzchła

tyle liści
odeszło aby nie wrócić

przeklętą zielenią
podpełzasz pod moją głowę
i poprzez brwi ściągnięte
mówisz: jestem

a ja odpycham
twoje srebrne ciało
w zaciśniętej pięści pospiesznie
kruszę na pył zerwane liście

do not bloom under my window
in the rain
do not plead with the window pane
to flee under your warm breath

so many leaves
have left to not come back

with damned greenery
you slither underneath my head
and through furrowed brows
you say: I am

and I push away
your silver body
in a clenched fist
I quickly crush to dust the torn-off leaves

I am a singing of leaves

I am a singing of leaves

Jestem śpiewem liści
(Eng. I am a singing of leaves)

self-portrait
(August 2013)

inspired by poetry by H. Poświatowska (excerpt)
translation by Marek Lugowski

(jestem) śpiewem liści
pod dotykiem twoich ciepłych ust

(I am) a singing of leaves
under the touch of your warm lips

My artwork may not be reproduced, copied, edited, published, transmitted or uploaded in any way without my written permission.
My photographs do not belong to the public domain.
© All rights reserved